Czego się dowiesz?
- Dlaczego sprawdzanie drożności jajowodów jest ważnym elementem diagnostyki niepłodności kobiecej?
Sprawdzanie drożności jajowodów pokazuje, czy komórka jajowa i plemniki mają fizyczną możliwość spotkania się w jajowodzie. Badanie pomaga wykryć zrosty, przewężenia lub hydrosalpinx, które mogą obniżać szanse na ciążę naturalną nawet wtedy, gdy owulacja, hormony i nasienie partnera nie budzą większych zastrzeżeń.
- Jakie metody sprawdzania drożności jajowodów są dostępne i czym się od siebie różnią?
Drożność jajowodów ocenia się najczęściej metodami HyFoSy lub HyCoSy, badaniem HSG oraz laparoskopią z chromopertubacją. HyFoSy i HyCoSy są mało inwazyjne i wykorzystują USG, HSG daje obraz radiologiczny z kontrastem, a laparoskopia pozwala jednocześnie ocenić miednicę mniejszą i leczyć część nieprawidłowości podczas zabiegu.
- Jak przygotować się do badania drożności jajowodów, aby wynik był wiarygodny i bezpieczny?
Przygotowanie do badania drożności jajowodów zwykle obejmuje wykluczenie infekcji, aktualną cytologię i wymaz z szyjki macicy oraz przekazanie lekarzowi informacji o przebytych stanach zapalnych, zabiegach i uczuleniach. Od końca miesiączki do dnia procedury nie powinno się współżyć bez zabezpieczenia, bo trzeba wykluczyć bardzo wczesną ciążę.
- Jakie są kolejne kroki po wyniku badania drożności jajowodów?
Wynik badania drożności jajowodów wyznacza dalszy plan postępowania, ale zawsze trzeba go interpretować razem z wiekiem, owulacją, rezerwą jajnikową i parametrami nasienia. Przy prawidłowym wyniku można kontynuować naturalne starania lub uzupełnić diagnostykę, a przy niedrożności, zrostach lub podejrzeniu hydrosalpinx zwykle rozważa się dalsze leczenie albo metody wspomaganego rozrodu.
Sprawdzanie drożności jajowodów to ważny element diagnostyki niepłodności, zwłaszcza gdy ciąża nie pojawia się mimo starań. Wyjaśniamy, kiedy warto wykonać badanie, jakie metody są dostępne i co wynik oznacza dla dalszego leczenia.
Co znajdziesz w artykule?
Kiedy sprawdzanie drożności jajowodów jest zasadne
Sprawdzanie drożności jajowodów to jedno z podstawowych badań w diagnostyce kobiecej niepłodności. Najczęściej rozważa się je wtedy, gdy mimo regularnych starań o ciążę nie dochodzi do zapłodnienia przez 6 do 12 miesięcy. Nie jest to jednak sztywna granica dla każdej pacjentki. Jeśli masz więcej niż 35 lat, czas działania zwykle się skraca, bo rezerwa jajnikowa i jakość komórek jajowych mogą zmieniać się szybciej niż u młodszych kobiet.
Badanie ma szczególne znaczenie wtedy, gdy owulacja występuje prawidłowo, wyniki hormonalne nie pokazują większych odchyleń, a analiza nasienia partnera nie tłumaczy problemu. W takiej sytuacji trzeba sprawdzić, czy komórka jajowa i plemniki w ogóle mają warunki, by spotkać się w jajowodzie. Nawet niewielkie zrosty, przewężenia lub płyn w jajowodzie mogą skutecznie obniżać szanse na ciążę naturalną.
Po ilu miesiącach starań zgłosić się na badanie
W praktyce medycznej przyjmuje się najczęściej dwa progi. Jeśli masz mniej niż 35 lat i cykle są regularne, sprawdzanie drożności jajowodów zwykle rozważa się po około 12 miesiącach bezskutecznych starań. Jeśli masz 35 lat lub więcej, sensowne jest rozpoczęcie diagnostyki już po 6 miesiącach. Chodzi o to, by nie tracić czasu na bierne oczekiwanie, gdy przyczyna może być mechaniczna i wymaga konkretnego działania.
Warto też pamiętać, że regularne starania oznaczają współżycie w okresie płodnym, bez antykoncepcji, przez kilka kolejnych cykli. Sam upływ czasu nie wystarczy do podjęcia decyzji. Lekarz bierze pod uwagę także długość cykli, przebyte choroby, wyniki USG, poziomy hormonów oraz historię leczenia ginekologicznego.
Jakie choroby i zabiegi zwiększają ryzyko niedrożności
Są sytuacje, w których nie warto czekać 6 czy 12 miesięcy. Wcześniejsze badanie jest zasadne zwłaszcza po infekcjach narządu rodnego, które mogły doprowadzić do stanu zapalnego jajowodów i powstania zrostów. Ryzyko rośnie także przy endometriozie, ponieważ ogniska choroby mogą zaburzać anatomię miednicy i ograniczać ruchomość jajowodów.
Do ważnych czynników ryzyka należą również:
- przebyta ciąża pozamaciczna,
- operacje w obrębie miednicy mniejszej, na przykład po torbielach jajnika, wyrostku robaczkowym czy zrostach,
- zabiegi dotyczące jajowodów,
- nawracające stany zapalne przydatków,
- podejrzenie wodniaka jajowodu, czyli hydrosalpinx.
W każdej z tych sytuacji warto omówić z lekarzem, czy sprawdzanie drożności jajowodów nie powinno wejść do planu diagnostycznego od razu. Im wcześniej ustalisz, czy problem ma charakter anatomiczny, tym szybciej dobierzesz właściwą ścieżkę leczenia.
Dlaczego drożność jajowodów sprawdza się przed inseminacją
Przed inseminacją domaciczną ocena drożności jajowodów jest bardzo ważna. Sama inseminacja polega na podaniu odpowiednio przygotowanego nasienia do jamy macicy, ale zapłodnienie nadal musi nastąpić w jajowodzie. Jeśli oba jajowody są niedrożne, procedura nie da oczekiwanego efektu, bo plemniki nie dotrą tam, gdzie powinny.
Dlatego w standardowej diagnostyce niepłodności badanie drożności traktuje się jako element praktyczny, a nie formalność. Pozwala uniknąć strat czasu, kosztów i niepotrzebnego obciążenia emocjonalnego. Jest też szczególnie przydatne wtedy, gdy inne wyniki wyglądają poprawnie, a mimo to ciąża się nie pojawia.
💡 Metoda pierwszego wyboru: Wytyczne preferują badania mało inwazyjne, dlatego HyFoSy lub HyCoSy często są wybierane na początku diagnostyki.
Jakie metody oceny drożności jajowodów są dostępne
Nie ma jednej metody idealnej dla każdej pacjentki. Wybór zależy od celu badania, wywiadu, wcześniejszych wyników i tego, czy podejrzewa się także inne problemy, na przykład zrosty, endometriozę albo nieprawidłowości w jamie macicy. Obecnie jako pierwszy krok najczęściej wybiera się procedury mało inwazyjne, zgodne z polskimi i europejskimi rekomendacjami.
Najczęściej stosowane są trzy rozwiązania: HyFoSy lub HyCoSy, HSG oraz laparoskopia z chromopertubacją. Różnią się między sobą sposobem wykonania, stopniem inwazyjności i tym, jak szeroką odpowiedź diagnostyczną dają.
HyFoSy i HyCoSy – ocena USG bez promieniowania
HyFoSy i HyCoSy to badania ultrasonograficzne wykonywane z użyciem kontrastu widocznego w USG. W praktyce lekarz podaje środek przez szyjkę macicy i obserwuje, czy przepływa on przez jajowody. Dużą zaletą tej metody jest brak promieniowania RTG oraz możliwość przeprowadzenia badania ambulatoryjnie, zwykle podczas jednej wizyty.
To rozwiązanie bywa wybierane na początku diagnostyki, bo jest mniej obciążające, a jednocześnie pozwala ocenić nie tylko drożność, ale także obraz macicy i przydatków w badaniu USG. Dla wielu pacjentek to rozsądny pierwszy etap, zwłaszcza gdy nie ma mocnego podejrzenia rozległych zmian operacyjnych lub endometriozy zaawansowanej.
HSG – kiedy przydaje się badanie z kontrastem i RTG
HSG, czyli histerosalpingografia, to badanie radiologiczne z podaniem kontrastu i oceną obrazu w RTG. Jest znane od lat i nadal ma istotne miejsce w diagnostyce. Pozwala zobaczyć kształt jamy macicy oraz przebieg kontrastu przez jajowody, a wynik można później analizować także pod kątem wzorca niedrożności.
Z danych porównujących HSG z laparoskopią wynika, że przy jednostronnym uszkodzeniu jajowodu HSG ma wysoką czułość, a przy obustronnej niedrożności wysoką specyficzność. Mówiąc prościej: badanie dobrze wychwytuje problem, gdy dotyczy jednej strony, i dość wiarygodnie potwierdza obustronną niedrożność, gdy wynik jest dodatni. To ważne, gdy plan diagnostyczny wymaga precyzyjnego uporządkowania kolejnych kroków.
HSG może być dobrym wyborem, jeśli potrzebny jest obraz radiologiczny albo gdy lekarz chce szerzej ocenić jamę macicy w kontekście leczenia niepłodności. Trzeba jednak liczyć się z tym, że dla części pacjentek badanie jest nieco mniej komfortowe niż HyFoSy lub HyCoSy.
Laparoskopia – kiedy potrzebna jest metoda inwazyjna
Laparoskopia z chromopertubacją to metoda najbardziej inwazyjna, ale daje bardzo szerokie możliwości. Umożliwia bezpośrednią ocenę miednicy mniejszej, jajowodów, jajników, zrostów i ognisk endometriozy. Dodatkową zaletą jest to, że część nieprawidłowości można od razu leczyć podczas tego samego zabiegu.
Nie jest to jednak badanie pierwszego rzutu u każdej pacjentki. Zwykle rezerwuje się je dla sytuacji, w których wyniki mniej inwazyjnych metod są niejednoznaczne, istnieje silne podejrzenie zmian wymagających operacji albo leczenie zabiegowe i tak jest planowane. Jeśli podejrzewa się zaawansowaną endometriozę, rozległe zrosty pooperacyjne lub wodniak jajowodu, laparoskopia może mieć wyraźną przewagę diagnostyczną i terapeutyczną.
| Metoda | Jak przebiega | Inwazyjność | Kiedy zwykle się ją wybiera |
|---|---|---|---|
| HyFoSy / HyCoSy | USG z kontrastem podanym przez szyjkę macicy | Niska | Na początku diagnostyki |
| HSG | RTG z kontrastem | Umiarkowana | Gdy potrzebny jest obraz radiologiczny |
| Laparoskopia | Zabieg operacyjny z oceną drożności | Wysoka | Przy niejasnych wynikach lub planowanym leczeniu operacyjnym |
Jak przygotować się do badania i wybrać właściwy termin
Dobre przygotowanie wpływa nie tylko na bezpieczeństwo, ale też na wiarygodność wyniku. Sprawdzanie drożności jajowodów wykonuje się w ściśle określonym momencie cyklu, po wcześniejszym wykluczeniu przeciwwskazań i zwykle po wykonaniu badań infekcyjnych. Dzięki temu zmniejszasz ryzyko powikłań i unikasz sytuacji, w której procedurę trzeba odwołać w dniu wizyty.
Najlepszy dzień cyklu na badanie
Najczęściej badanie wykonuje się w I fazie cyklu, zwykle między 5. a 10. dniem cyklu. To okres po zakończeniu miesiączki i przed owulacją. Taki termin jest ważny z dwóch powodów. Po pierwsze, łatwiej ocenić jamę macicy i drożność jajowodów, gdy nie ma krwawienia. Po drugie, zmniejsza się ryzyko wykonania procedury we wczesnej, nierozpoznanej jeszcze ciąży.
Jeśli masz nieregularne cykle, planowanie badania wymaga większej ostrożności. W takiej sytuacji lekarz może zalecić dodatkowe testy lub bardziej precyzyjne ustalenie terminu na podstawie USG i wywiadu. Nie warto umawiać wizyty „na oko”, bo przy krótkich cyklach owulacja może wystąpić szybciej, niż się spodziewasz.
Jakie badania trzeba zrobić wcześniej
Przed procedurą zwykle potrzebna jest aktualna cytologia oraz wymaz z szyjki macicy. W zależności od placówki i Twojej sytuacji zdrowotnej lekarz może zlecić także badania krwi lub inne testy pod kątem infekcji. To standardowe postępowanie, bo nawet łagodny, nierozpoznany stan zapalny może zwiększyć ryzyko powikłań po podaniu kontrastu.
Zakres przygotowania nie zawsze jest identyczny. Jeśli miałaś niedawno infekcję intymną, nawracające stany zapalne albo zabiegi ginekologiczne, lista badań może być szersza. W wybranych sytuacjach stosuje się także profilaktykę antybiotykową, szczególnie gdy wywiad sugeruje większe ryzyko zakażenia.
- aktualna cytologia,
- wymaz z szyjki macicy,
- badania w kierunku infekcji zlecone przez lekarza,
- dokumentacja wcześniejszych zabiegów lub leczenia, jeśli dotyczy,
- informacja o uczuleniach i przebytych stanach zapalnych.
Czego unikać przed wizytą
Od zakończenia miesiączki do dnia badania nie zaleca się współżycia bez zabezpieczenia. To praktyczne zabezpieczenie przed sytuacją, w której doszło do zapłodnienia, ale ciąża jest jeszcze zbyt wczesna, by dało się ją potwierdzić standardowymi metodami. Tego punktu nie warto bagatelizować.
Poza tym przed badaniem dobrze jest unikać samodzielnego stosowania dopochwowych preparatów, jeśli nie zostały zalecone przez lekarza, a w razie objawów infekcji, takich jak pieczenie, upławy, ból lub gorączka, od razu zgłosić to do placówki. Pozwoli to zdecydować, czy badanie można wykonać zgodnie z planem, czy lepiej je przełożyć.
⚠️ Zadbaj o wykluczenie ciąży: Od końca miesiączki do dnia badania unikaj współżycia bez zabezpieczenia. To pomaga wykluczyć bardzo wczesną ciążę.
Czy badanie boli, ile trwa i kiedy trzeba je odroczyć
Dla wielu pacjentek to najbardziej stresujący etap całej diagnostyki. W praktyce warto nastawić się realistycznie: badanie może być nieprzyjemne, ale zwykle nie trwa długo i najczęściej odbywa się ambulatoryjnie. To oznacza, że po zakończeniu procedury wracasz do domu tego samego dnia, o ile czujesz się dobrze i nie ma niepokojących objawów.
Jakich odczuć można się spodziewać podczas badania
W przypadku HyFoSy lub HyCoSy cała procedura trwa zwykle około 15–20 minut. Najczęściej odczuwany jest umiarkowany dyskomfort, rozpieranie w podbrzuszu albo skurcze podobne do bólu miesiączkowego. Ich nasilenie bywa różne. U jednej pacjentki będzie to ledwie odczuwalne, u innej bardziej wyraźne, zwłaszcza jeśli jajowód jest zwężony lub występuje wzmożona reaktywność macicy.
HSG bywa odbierane jako nieco mniej komfortowe, co wynika z techniki wykonania, podania kontrastu i badania radiologicznego. Nie oznacza to jednak, że każda pacjentka przechodzi je ciężko. Część kobiet opisuje jedynie krótki skurcz podczas podawania kontrastu, po czym dolegliwości szybko ustępują. Zwykle największy dyskomfort trwa kilka minut, a nie cały dzień.
Po badaniu może pojawić się lekkie plamienie, uczucie ciągnięcia w dole brzucha lub krótkotrwałe zmęczenie. Jeśli jednak wystąpi silny ból, gorączka, obfite krwawienie albo nieprzyjemny zapach wydzieliny, trzeba pilnie skontaktować się z lekarzem, bo takie objawy mogą wskazywać na powikłanie infekcyjne.
Kiedy procedurę trzeba przełożyć
Są sytuacje, w których badania nie wykonuje się wcale albo trzeba je odroczyć. Bezwzględnym przeciwwskazaniem jest ciąża lub podejrzenie ciąży. Badania nie wykonuje się również podczas krwawienia miesiączkowego oraz przy ostrych stanach zapalnych dróg rodnych.
Przełożenie procedury może być konieczne także wtedy, gdy:
- występują objawy infekcji intymnej,
- wyniki wymazu lub badań dodatkowych są nieprawidłowe,
- termin wypada zbyt blisko owulacji,
- pojawiło się nieplanowane współżycie bez zabezpieczenia po miesiączce,
- Twoje samopoczucie lub stan ogólny nie pozwala bezpiecznie wykonać procedury.
Takie przesunięcie nie jest stratą czasu. Czasem to jedyny rozsądny sposób, by uzyskać wiarygodny wynik i nie narażać Cię na niepotrzebne ryzyko.
Co oznacza wynik drożności jajowodów dla szans na ciążę
Wynik badania ma znaczenie nie tylko diagnostyczne, ale też prognostyczne. Mówiąc prosto: na jego podstawie można lepiej ocenić, jakie są realne szanse na ciążę naturalną i czy warto kontynuować starania bez dodatkowego leczenia. To ważne, bo sprawdzanie drożności jajowodów nie kończy się na samym opisie „drożne” lub „niedrożne”. Liczy się także to, czy problem dotyczy jednej strony, obu jajowodów oraz czy towarzyszy mu hydrosalpinx.
Drożne oba jajowody – co dalej
Jeśli oba jajowody są drożne, rokowanie zwykle jest wyraźnie lepsze. W analizie opartej na klasyfikacji wyniku HSG naturalną ciążę obserwowano u 51,1% pacjentek z drożnością obu jajowodów. To nie jest gwarancja powodzenia, ale bardzo istotna informacja. Pokazuje, że przy zachowanej drożności warto równolegle ocenić inne elementy płodności, zamiast zakładać, że problem leży po stronie jajowodów.
W praktyce dalsze decyzje zależą od wieku, czasu starań, jakości owulacji, rezerwy jajnikowej i parametrów nasienia. Jeśli reszta wyników jest dobra, lekarz może zalecić kontynuację naturalnych starań przez określony czas albo rozważyć mniej zaawansowane metody wspomagania rozrodu.
Jednostronna niedrożność i hydrosalpinx – jak zmieniają rokowanie
Gdy niedrożność jest jednostronna, ciąża naturalna nadal jest możliwa, ale szanse są mniejsze. W przytoczonej analizie przy jednostronnej funkcjonalnej niedrożności naturalną ciążę odnotowano u 20,8% pacjentek. To wyraźny spadek w porównaniu z drożnością obustronną, dlatego taki wynik zwykle przyspiesza dalszą diagnostykę lub leczenie.
Jeszcze trudniejszą sytuacją jest obustronny hydrosalpinx, czyli obecność płynu w poszerzonych jajowodach. W takim przypadku szanse na naturalną ciążę spadają do około 5%. To jeden z powodów, dla których wynik trzeba omawiać szczegółowo, a nie traktować go tylko jako formalnego opisu. Hydrosalpinx może nie tylko ograniczać płodność, ale też pogarszać rokowanie w leczeniu wspomaganym.
Dlaczego wynik trzeba interpretować razem z innymi badaniami
Nawet prawidłowy wynik nie oznacza automatycznie, że ciąża pojawi się szybko. Drożność jajowodów to tylko jeden z elementów całego układu. Znaczenie mają również owulacja, budowa jamy macicy, rezerwa jajnikowa, wiek pacjentki oraz jakość nasienia partnera. Dopiero połączenie tych danych pozwala stworzyć wiarygodny plan dalszego postępowania.
W dużym badaniu obejmującym 4 461 kobiet po HSG naturalną ciążę w ciągu 2 lat uzyskało 44,9% pacjentek, a 83,2% tych ciąż zakończyło się żywym urodzeniem. To bardzo konkretne liczby, ale trzeba je czytać ostrożnie. Nie oznaczają, że każda kobieta po badaniu ma takie samo rokowanie. Pokazują raczej, że samo ustalenie drożności porządkuje diagnostykę i u części pacjentek pomaga szybciej dojść do skutecznego postępowania.
✅ Sam wynik to nie wszystko: Drożność jajowodów to tylko jeden element płodności. Wynik trzeba zestawić z wiekiem, owulacją, rezerwą jajnikową i nasieniem.
Jakie są kolejne kroki po sprawdzaniu drożności jajowodów
Po otrzymaniu wyniku najważniejsze jest jedno: nie interpretować go w oderwaniu od całego obrazu medycznego. Sam opis badania nie odpowie jeszcze, czy najlepszym rozwiązaniem są dalsze starania naturalne, zabieg, inseminacja czy bardziej zaawansowane metody leczenia. Właśnie dlatego sprawdzanie drożności jajowodów jest punktem decyzyjnym, a nie końcem procesu.
Kiedy można dalej starać się naturalnie
Jeśli oba jajowody są drożne, owulacja przebiega prawidłowo, a pozostałe wyniki nie budzą zastrzeżeń, lekarz może zalecić dalsze naturalne starania przez kilka kolejnych cykli. Takie podejście ma sens szczególnie wtedy, gdy czas starań nie jest jeszcze bardzo długi, a wiek pacjentki nie wymaga szybkiego przechodzenia do bardziej zaawansowanych procedur.
Czasem po badaniu plan działania obejmuje monitorowanie owulacji, doprecyzowanie dni płodnych i uzupełnienie diagnostyki hormonalnej. To nie jest „brak leczenia”, tylko uporządkowane postępowanie, które daje szansę na ciążę bez zbędnego eskalowania metod.
Kiedy potrzebna jest dalsza diagnostyka lub leczenie
Jeśli wynik pokazuje jednostronną niedrożność, podejrzenie hydrosalpinx, zrosty albo inne nieprawidłowości, zwykle potrzebne są kolejne decyzje. Mogą one obejmować poszerzenie diagnostyki, leczenie zabiegowe albo kwalifikację do metod wspomaganego rozrodu. Wybór zależy od skali problemu i od tego, czy niepłodność ma jedną przyczynę, czy kilka nakładających się czynników.
Do dalszych kroków mogą należeć:
- pogłębiona diagnostyka hormonalna i ultrasonograficzna,
- ocena rezerwy jajnikowej,
- konsultacja pod kątem leczenia operacyjnego,
- kwalifikacja do inseminacji domacicznej, jeśli warunki są odpowiednie,
- omówienie metod wspomaganego rozrodu, gdy naturalne szanse są istotnie ograniczone.
Gdzie omówić wynik i zaplanować kolejne etapy
Najlepiej omówić wynik w miejscu, które zajmuje się całościową diagnostyką niepłodności i potrafi połączyć dane z różnych obszarów: ginekologii, endokrynologii rozrodu, andrologii i embriologii. Dzięki temu nie dostajesz pojedynczego wyniku bez kontekstu, tylko konkretny plan działania dopasowany do Twojej sytuacji.
W Polsce badanie drożności bywa dostępne w ramach NFZ lub programów dotyczących niepłodności, jeśli dana placówka ma odpowiednią umowę. Warto sprawdzić to przed rejestracją, bo zakres świadczeń, terminy i wymagane dokumenty różnią się w zależności od miejsca. Jeśli zależy Ci na czasie, doświadczeniu zespołu i kompleksowym podejściu, dobrze wybrać centrum medyczne, które nie kończy pracy na samym badaniu, ale prowadzi Cię dalej przez kolejne etapy diagnostyki i leczenia.
Najczęściej zadawane pytania
Po ilu miesiącach starań warto zrobić badanie drożności jajowodów?
Najczęściej po 6-12 miesiącach regularnych starań bez ciąży. Jeśli w wywiadzie były infekcje narządu rodnego, endometrioza, operacje w obrębie miednicy lub ciąża pozamaciczna, lekarz może zalecić badanie wcześniej.
W którym dniu cyklu wykonuje się sprawdzanie drożności jajowodów?
Najlepszy termin to zwykle 5.-10. dzień cyklu, czyli po zakończeniu miesiączki i przed owulacją. Badania nie wykonuje się podczas krwawienia ani przy podejrzeniu ciąży.
Czy badanie drożności jajowodów boli?
Większość pacjentek odczuwa umiarkowany dyskomfort i skurcze podobne do bólu miesiączkowego. HyFoSy lub HyCoSy trwa zwykle 15-20 minut i odbywa się ambulatoryjnie. HSG bywa odczuwane jako nieco mniej komfortowe.
Co wybrać: HyFoSy, HSG czy laparoskopię?
To zależy od celu badania i historii leczenia. HyFoSy lub HyCoSy często są badaniem pierwszego wyboru, bo nie wymagają RTG i są mało inwazyjne. HSG daje obraz radiologiczny, a laparoskopię rezerwuje się zwykle dla niejasnych wyników lub planowanego zabiegu.
Czy po badaniu drożności jajowodów można zajść w ciążę naturalnie?
Tak, ale dużo zależy od wyniku. Przy drożnych obu jajowodach naturalną ciążę odnotowano u 51,1% pacjentek, a przy jednostronnej funkcjonalnej niedrożności u 20,8%. W dużym badaniu po HSG 44,9% kobiet zaszło w ciążę naturalnie w ciągu 2 lat.
Czy badanie drożności jajowodów można zrobić na NFZ?
W Polsce taka diagnostyka bywa dostępna w ramach NFZ lub programów dotyczących niepłodności, jeśli dana placówka ma odpowiednią umowę. Zakres świadczeń i terminy zależą od miejsca, dlatego warto sprawdzić to przed rejestracją.
Badanie drożności jajowodów pomaga szybko ustalić, czy przyczyna trudności z zajściem w ciążę ma charakter mechaniczny i jak wpływa na dalsze rokowanie. Największą wartość daje wtedy, gdy jego wynik zostanie połączony z oceną owulacji, rezerwy jajnikowej i jakości nasienia. Dzięki temu łatwiej wybrać kolejny krok, bez zgadywania i bez niepotrzebnej zwłoki.
Dowiedz się więcej – Kliknij tutaj: https://medisticum.pl/
